Bezpieczeństwo w sieci vs AI
Współcześnie sztuczna inteligencja jest wszędzie, dlatego warto wiedzieć na co zwracać uwagę.
Generatywna Sztuczna Inteligencja (AI)
O modelach językowych takich jak ChatGPT, Gemini czy Claude słyszał każdy - nawet nasi rodzice czy dziadkowie. Jest duża szansa, że korzystali z nich i mogli wpaść w kilka pułapek. Warto więc zwrócić na nie uwagę.
Zacznijmy od prostego pytania: Czym w ogóle jest Generatywne AI?
Generatywne AI to duże modele językowe, które zostały wyszkolone na ogromnej ilości danych - pozwalają one na generowanie tekstów, zdjęć, wideo czy dźwięków. Do komunikacji z takim modelem zazwyczaj będziemy korzystać z języka naturalnego (język stosowany przez ludzi do komunikacji interpersonalnej, czyli potocznie nasza zwykła mowa). W skrócie: podajemy modelowi "prompt", np:
Wygeneruj mi przepis na ciasto drożdżowe.
I w "magiczny" sposób AI wygeneruje nam tę odpowiedź.
Przy tak prostym promptcie jest naprawdę nikła szansa, że dane wygenerowane będą fałszywe, ale niech nas to nie zwiedzie. W każdej, nawet najprostszej odpowiedzi może znaleźć się coś nieprawidłowego. Trzeba pamiętać, że sztuczna inteligencja może i będzie popełniać błędy. W przypadku ciasta drożdżowego może nam wyjść zakalec - w innych przypadkach możemy dokonać błędu, który może nas kosztować więcej niż zmarnowana mąka i drożdże.
Bezpieczeństwo Danych
Generowanie danych wymaga potężnych zasobów - od bardzo wydajnych serwerów aż po zużywanie ogromnych ilości prądu czy wody pitnej (tak, do chłodzenia centrów danych trzeba wykorzystywać wodę pitną, nie możemy korzystać z wody z oceanów - sól i elektronika nie współpracują ze sobą).
Naturalnym pytaniem będzie: kto za to płaci i czym? Płaci za nie użytkownik swoimi danymi. Takie modele mogą wykorzystywać to, co do nich wprowadzimy w celu ich trenowania. W przypadku modeli płatnych nie mamy pewności, że nie wykorzystają naszych danych do nauki. Musimy zaufać wielkim firmom - takim jak Google, OpenAI czy Anthropic - że dane które im przekażemy będą wykorzystane i przechowywane bezpiecznie.
Ten obszar nowej technologii nadal nie jest uregulowany, dlatego najlepszym podejściem będzie zastosowanie zasady ograniczonego zaufania. Nigdy nie podawaj do takich modeli swoich danych wrażliwych, takich jak:
danych osobowych - rzeczywistych imion i nazwisk, numer PESEL, adresów zamieszkania,
swojego wizerunku - zdjęcia, nagrania głosu,
zdjęć swojego domu,
haseł i innych kluczy dostępowych.
Możliwe, że takie podejście może być uznane za "radykalne". Dobrą analogią będzie ten przykład: nie podasz hasła do swojego banku losowej osobie z ulicy, więc czemu miałbyś to podać sztucznej inteligencji?
Oszustwa przy pomocy Sztucznej Inteligencji
Współczesne próby oszustwa nie były nigdy tak łatwe. Każdy z nas napewno dał się nabrać na fałszywą informację, która została wygenerowana przez AI. Może to być plotka o naszym ulubionym celebrycie z załączonym zdjęciem, które wygląda na prawdziwe albo informacja, która będzie nakierowywać naszą opinię w tym dynamicznym środowisko politycznym. Weryfikowanie informacji w sieci nigdy nie było tak ważne, jak dzisiaj.
Jest bardzo duża szansa, że osoba, które "wykłócała" się z Tobą w internecie, nawet nie istnieje. Może to być tak zwany "bot", który korzysta z modeli językowych do siania dezinformacji.
Oczywiście, takie próby oszustwa aż tak nie muszą wpływać na nasze życie codzienne - są natomiast sposoby, które mogą sprawić dużo problemów nam i naszym bliskim. Jeśli dzielicie się swoim życiem online, wrzucacie swoje zdjęcia i dajecie próbki swojego głosu w łatwy sposób potencjalny oszust może skopiować wasz wizerunek.
Co taki oszust może zrobić z waszym wizerunkiem? Wyobraźmy sobie taki scenariusz. Ktoś przygotował nasz "deep fake" i dzwoni do naszych rodziców lub dziadków z prośbą o przelanie kwoty pieniędzy, ponieważ utknęliśmy za granicą. Osoba taka, może rozmawiać z naszymi bliskimi w czasie rzeczywistym, korzystając z narzędzi pozwalających na modulację mowy. Wystarczy, że podzielimy się na mediach społecznościowych, że wyjechaliśmy na wakacje i już mamy gotowy scenariusz do potencjalnego oszustwa.
Ostatnio wyświetliła mi się reklama aplikacja, która pozwala na "czytane horoskopu" na bazie zdjęcia naszej dłoni. Aplikacja taka wydaje się na niegroźną - zatrzymajmy się tutaj na chwilę. W tym przypadku dzielimy się naszymi danymi biometrycznymi z jakąś instytucją, której w ogóle nie znamy. Nie wiemy, czy dane przechowywane są animizowane i czy nie sprzedają tych danych dalej.
Lista takich oszustw będzie tak długa, ile jest osób, które chcą wykraść nasze dane czy pieniądze. Najważniejsze jest to, aby zachować szczególną ostrożność.
Podsumowanie
Sztuczna inteligencja raczej będzie z nami jeszcze przez jakiś czas - możemy dywagować kiedy ta "bańka" pęknie, kiedy będą pierwsze większe regulacje. Na ten moment trzeba zachować szczególną ostrożność. Warto dbać o ochronę swoich danych i przestrzegać zasad prywatności.
Narzędzia te powinny być traktowane jako forma wsparcia - nie zastąpienie naszego myślenia. AI nie jest prawnikiem, lekarzem czy doradcą biznesowym. Jest to algorytm, które stara się wybrać słowa, które pasują najbliżej temu, jakie zadaliśmy pytanie.
Korzystanie z generatywnego AI w zły sposób może prowadzić do wycieków danych lub w gorszym przypadku - do konsekwencji prawnych.
Źródła: